Elektroniczny obieg dokumentów - szansa na sprawniejszą pracę czy kupanikomu niepotrzebnej roboty?

Mówi się: "komputery są wszędzie”. Rzeczywiście, tak się dzieje. Kserokopiarka, FAX, termometr w lodówce, wszelkiego rodzaju powiadomienia np. o zaniku napięcia, wszędzie tam pojawiają się komputery. Pojawiają się tam bezpośrednio, to znaczy, że informatyk ma co robić. Są jednak sfery działalności firmy czy raczej obszary jej organizacji gdzie komputer rzeczywiście jest sprawcą procesu natomiast służy jedynie do dostarczenia narzędzia, które ma pomóc te procesy opisać, poukładać no i w końcu zautomatyzować. Gdyby informatyk zamknął się w pokoju i spróbował to zrobić na podstawie ogólnie dostępnych informacji, system na pewno by nie działał. Potrzebne są do tego osoby bezpośrednio związane z danym procesem, ale też ich przekonanie, że docelowo wspomoże to ich prace i korzyść jaka jest przez nie oczekiwana będzie większa od nakładu wniesionej pracy przy wdrożeniu takiego systemu.

Czytaj dalej

Elektroniczny obieg dokumentów - szansa na sprawniejszą pracę czy kupanikomu niepotrzebnej roboty?

Mówi się: "komputery są wszędzie”. Rzeczywiście, tak się dzieje. Kserokopiarka, FAX, termometr w lodówce, wszelkiego rodzaju powiadomienia np. o zaniku napięcia, wszędzie tam pojawiają się komputery. Pojawiają się tam bezpośrednio, to znaczy, że informatyk ma co robić. Są jednak sfery działalności firmy czy raczej obszary jej organizacji gdzie komputer rzeczywiście jest sprawcą procesu natomiast służy jedynie do dostarczenia narzędzia, które ma pomóc te procesy opisać, poukładać no i w końcu zautomatyzować. Gdyby informatyk zamknął się w pokoju i spróbował to zrobić na podstawie ogólnie dostępnych informacji, system na pewno by nie działał. Potrzebne są do tego osoby bezpośrednio związane z danym procesem, ale też ich przekonanie, że docelowo wspomoże to ich prace i korzyść jaka jest przez nie oczekiwana będzie większa od nakładu wniesionej pracy przy wdrożeniu takiego systemu.

Czytaj dalej